Blog 27 – Before I’ll Die – O zgrozo!
{ 14.05.2008, 21:26 }
Można powiedzieć, że jestem totalnym fanem serialu 39,5 – jakoś trafiło to do mnie i wciąż utwierdza w przekonaniu, że jest najlepszym polskim tworem serialowym ostatniego czasu. Co tam wątki miłosne i pseudo-punkowość bohatera, jak jest śmiesznie i w miarę ciekawie :)
No, ale, nie o tym chciałem do końca pisać. W 39,5 jest bardzo widoczny swoisty product placement – a konkretniej namiętnie reklamowany jest w ramach serialu zespół Blog 27 i jego ostatnia płyta (“Before I’ll Die”). Jako namiętny oglądacz, postanowiłem pomimo panującego stereotypu i oczywistego obrzydzenia do symboli B27 przesłuchać wspomniane kawałki, coby utworzyć na ich podstawie jakąś opinię. I wpadła mi po drodze myśl, żeby wrzucić wrażenia na (mini)bloga, więc dodałem do przesłuchiwania jedną zasadę – choćby nie wiem co, katujemy się do końca. Co do samego sensu testu – cóż, trzeba być otwartym na nowe dźwięki, prawda?
“Katujemy” to bardzo dobre słowo. Nie mam zwyczaju wydawać opinii w rodzaju “to kicz”, ale zespół po prostu jest wart wszystkiego negatywnego, co o nim piszą. Smętne połączenie ballad/pseudo-rocka/popu i hip-hopu w kompletnie niestrawnych kategoriach sprawia, że tego nie da się słuchać.Tola, której głos w serialu wydawał mi się nawet porządny, jest eksponowana w utworach bez przerwy – przez co słuchanie jej kompletnie zlewałoby się w jedną całość, gdyby nie koszmarne odskoki gitar, perkusji i innych instrumentów, często wołające o pomstę do nieba.
Koniec końców, słuchając płyty od jakiejś połowy już tylko zaciskałem zęby i liczyłem kawałki, jakie jeszcze muszę posłuchać. Nie polecam nikomu, poza targetem zespołu, chociaż średnio wyobrażam sobie, kto nim mógłby być. No, ale może po prostu jestem już za stary :)
PS: Powinienem zapewne wrzucić do wpisu okładkę opisywanej pobieżnie płyty, ale już nie chciałem nikogo specjalnie męczyć.
PPS: W serialu są umieszczone te strawniejsze kawałki z płyty.
PPPS: Ciekawe ile gości odwiedzi mój blog po publikacji tego wpisu? :)
Podobne wpisy:






Stało się – i ja dołączyłem do testów platformy reklamowej przeznaczonej dla blogów i małych serwisów, czyli
Maj 15th, 2008 at 1:59 pm
Muzyka ta to jedyne co mi w serialu przeszkadza… to znaczy muzyka Toli, pozostałe utwory jak najbardziej… ciekawe czyim ona jest dzieckiem,ze ją tak promują?
Maj 15th, 2008 at 11:15 pm
RSSowcy się liczą? :P
Maj 16th, 2008 at 11:03 am
Za poświęcenie, którego dokonałeś, słuchając tego szajsu, powinieneś zostać co najmniej beatyfikowany ;-) Według mnie nawet to, co przy (zdecydowanie zbyt) częstych okazjach puszczają w serialu, jest zupełnie niestrawne, oględnie mówiąc.
Maj 16th, 2008 at 3:39 pm
@ikari: Chodzi mi o głównie o przykładowych fanów zespołu z Google ;)
@Xion, lavinka: Co przy fascynującym się taką muzyką, a stylizującym się przecież na punkowca Karolaku jest troszkę nie halo :)
Maj 18th, 2008 at 10:23 am
Pewnie jakieś uboczne skutki kryzysu wieku średniego ;-)
Czerwiec 12th, 2008 at 8:40 pm
mam15 lat, może żeczywiście jesteście za starzy, uważam że, piosenka B27 z 39/5 jest zajebista
Czerwiec 14th, 2008 at 5:02 pm
Ja też uważam że jest zajebista, prawie jak Doda i Mandaryna – królowe polskiej sceny muzycznej!
Wrzesień 21st, 2008 at 12:17 am
Ja slucham prawie calej plyty rozumiem te wszystkie piosenki i lubie Tola jest moim idolem ma wielki talent do spiewania jestem 17- kiem i jestem mille zaskoczony ta plyta