Robalem jestem…
{ 13.01.2009, 20:43 }
Tagi: autoblogowanie, znużenie
I drążę.
Od jakiegoś (dłuższego) czasu odczuwam spore zwątpienie i znużenie. Nie powiem „czym”, bo nie jest to takie proste – ogólnie rzecz biorąc można by powiedzieć, że życiem. Zapewne jest to stosunkowo normalne podczas w klasie maturalnej – po kiepskim liceum ma się kiepskie i niekoniecznie zachęcające wyniki, jest to kolejny już rok totalnego niewysypiania się (w święta budziłem się koło ~14 – ciekawe dokąd dojdzie ten zegar biologiczny) i nikt mi nie dał nawet roczku odpoczynku przed tym tzw. „najważniejszym egzaminem w życiu”.
Ale kwestia znużenia nie tyczy się, niestety, tylko i wyłącznie kwestii edukacyjnych. Jestem rozczarowany coraz większą ilością rzeczy – od własnego lenistwa, które przekracza wszelkie granice (zwalam to na ciągłe niewyspanie, ale długo nie da się nie odczuwać własnej wartości), po wynikające z niego jedynie malutkie postępy w projektach takich a owakich, przez ludzi, kobiety i inne takie miłostki czy wartości moje, które wesoło i jako-tako ustandardyzowane żyły sobie przez te naście lat wraz ze mną.
Od jakiegoś czasu bawią mnie jedynie… bodźce, bo bez nich coraz bardziej się zagrzebuję w ziemi i z niej nie wyłażę (czując się przy tym, rzecz jasna, coraz gorzej). Innymi słowy, wędruję na rozmaite imprezy w poszukiwania życia (ale życie daje kopa), szukam znajomości takich i owakich i staram się nie stronić od takich wydarzeń jak spotkanie Blipa czy wypad gdziekolwiek z kumplami, żeby się odkopać. Mimo wszystko, bodźce są krótkotrwałe i w obliczu coraz wyższych wymagań coraz bardziej rozczarowujące.
Złośliwi mogliby powiedzieć, że dojrzewam, bo jeszcze jestem młody i „całe życie przede mną”, ale po prawdzie, to już mam zdeczka tego dojrzewania trochę po dziurki w nosie.
PS: Notka ekshibicjonistyczna, bo pisanie w strukturze „co mnie interesuje, niech zainteresuje i was” też zaczyna mnie męczyć, nużyć i doprowadzać do zwątpienia. Ech, ech.
Podobne wpisy:






Stało się – i ja dołączyłem do testów platformy reklamowej przeznaczonej dla blogów i małych serwisów, czyli
Styczeń 14th, 2009 at 4:25 pm
Notki ekshibicjonistyczne są ok. Bardzo ok. Można się czasem z własnymi demonami mocno zmierzyć, gdy staną się publiczne. Diabli wiedzą jak to działa ale czasem działa.
Będzie dobrze.
Styczeń 15th, 2009 at 5:19 pm
Akuratnie te demony są proste i tylko zmierzanie się z nimi jest trudne.
Dzięki. Mam nadzieję, że na tyle szybko, że się wyrobię z tym i owym.