prince

Cześć! Nazywam się Paweł Wolak, możesz też mówić mi "dRaiser". Jestem graczem, miłośnikiem dobrych historii (w książkach, filmach, grach, itp.), miłośnikiem Internetu i technologii, lubiącym opisywać wrażenia na temat najciekawszych poznanych dzieł. Ponadto, jestem też programistą piszącym mniejsze i większe rzeczy w kilku ciekawych językach.


Dalej jesteś zainteresowany/a? Poczytaj więcej, zostaw komentarz, dodaj bloga do czytnika RSS!

tagiTagi: 

fangirlTak zwany “fanboy” to człowiek nie chcący używać w dyskusji żadnych argumentów, zadeklarowany fan (albo nawet fanatyk) jakiejś marki, chwalący ją wszędzie gdzie popadnie, nieustępliwy w swoich “przekonaniach” nawet w momencie, gdy rozmówcy grożą usunięciem “bojownika” ze strony.

Kiedyś być może fanboystwo było na swój sposób zabawne, bo było ewenementem. Obecnie jednak jest zjawiskiem nader częstym i nader irytującym. Powiem szczerze – osobiście nie znoszę fanboyów i każdy przejaw ich zachowania ucinałbym z miejsca, najlepiej włącznie z głową rozmówcy.

Z czego wynika fanboystwo? Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba sięgnąć do elementarnego spostrzeżenia – fanatyczni fani jakiegoś produktu to zwykle… dzieciaki. Ni mniej ni więcej, ale ludzie młodzi, czy to zafascynowani kampanią jakieś produktu (i wskutek tego nim samym), czy też po prostu jego właściciele, chcący być pewni w stu procentach, że posiadana przez nich rzecz jest najlepsza ze wszystkich.

Być może łatwo byłoby żyć z takim przeświadczeniem, gdyby taki osobnik żył sam – jednak ludzie – nawet nałogowi fani czegokolwiek – są istotami stadnymi i, chcąc nie chcąc, spotykają się z innymi. Fanboye wśród szkolnych kolegów to jeszcze nie tragedia – po pierwsze, jest spora szansa, że koledzy mają taki sam produkt co my, a nawet jeśli nie, to dziecięce kłótnie raczej do niczego konkretnego nie doprowadzą. Ewentualne kilka siniaków też nie jest niczym strasznym…

Tyle, że dzisiejszy świat to także świat Internetu, pozornie anonimowy, w którym ludzie są co najmniej tak różni, ile jest możliwości komunikacji pomiędzy nimi. Czyli ogrom. Co gorsza, często ludzie nie są mili, co znaczy, że nie muszą się z nami zgadzać. Jak można na to pozwolić?

Fanboye są jak dla mnie (z racji branży, w której się głównie obracam) najbardziej widocznie w dziedzinie…  rozrywki multimedialnej. Na rynku królują trzy maszyny do grania – klasyczny komputer i “next-genowe” PlayStation 3 i Xbox 360.  Wskutek czego aż trzy “pola bitwy”…

Kiedyś zdecydowanie nie było tak widocznego tutaj problemu fanboystwa dzięki temu, że po pierwsze, zdecydowanie rządziły PC’ty, ponadto każda konsola miała swoje specyficzne gry, które miały swoich oddzielnych fanów – nie było punktu zapalającego dla konfliktów.

Tymczasem obecnie większość gier wydawana jest albo na wszystkie platformy, albo na tandem X360/PS3, ewentualnie PC/X360. Co prowadzi do tego, że ludzie muszą się kłócić, czyja konsola obsługuje gry najlepiej. Mamy tutaj zarówno odwieczny problem “lepsza jest zamknięta czy rozbudowywalna platforma”, jak i wiele nowych, w stylu “na PS3 jest lepsza rozdzielczość tu i tu”, a “na X-e mamy AA, którego brak u konkurencji”. Mogłoby się wydawać, że może królować tutaj komputer osobisty, który zawsze może mieć najwyższą rozdzielczość i efekty, ale prawa rynku nie pozwalają na taki prosty stan rzeczy, ograniczając wydawanie gier na poszczególne maszynki growe.

Młodzi ludzie często mają to do siebie, że jak już coś kupią/dostaną, to chcą być z tego stuprocentowo zadowoleni. Odbijają to sobie na utwierdzaniu w wyższości siebie i innych, jak już wspominałem. Problem byłby marginalny, ale niestety nie jest, gdyż coraz więcej osób stać na konkretne maszynki i coraz więcej osób “walczy” o ich “godność”.

Plaga fanboystwa jest przerażająca. W polskiej blogosferze zaraża coraz więcej serwisów – zjawisko to jest bardzo widoczne na przykład w blogach Grrr.pl należącym do Blomedii oraz w GameCornerze Agory. Co druga aktualność na tematy konsolowe (ale i nie tylko) jest dopadana przez ludzi, którzy wykorzystują sytuację i żrą się nawzajem. Wyklucza to jakąkolwiek dyskusję i zniechęca do jakiegokolwiek komentowania materiałów.

Dlatego też uważam, że fanboystwo należy tępić. Ostro i bez pardonu – ten problem wyrósł w tej skali dopiero teraz i powinien zostać rozwiązany jak najszybciej, bezkompromisowo, bo im bardziej się rozszerza, tym szybciej upada poziom dyskusji i rozmaitych rozmów. A tego nikt nie chce, prawda? Dlatego, nawet kosztem usuwania komentarzy i ucinania wątków apeluję o walkę z tym, co miejmy nadzieję, tylko mignęło i zaraz będzie można o tym zapomnieć.

Podobne wpisy:

Gry, Kultura, Przemyślenia | Trackback 

zablipaj facebook


Spodobał Ci się wpis? A może wręcz przeciwnie? Wyraź swoją opinię korzystając z pola poniżej! Komentarz to najprostsza możliwa forma komunikacji pomiędzy autorem a czytelnikami. :)

6 Komentarze do “Nie kłóć się ze mną – jestem fanboyem”

  1. 1
    Mid

    Kiepskie cycki ;-)
    Eh, właśnie z takimi ludźmi najciężej się rozmawia, albo w ogóle egzystuje – bo albo fanatycznie bronią swojej racji, albo narzucają ją innym :P

  2. 2
    CoSTa

    Od Grrr.pl zwiałem właśnie ze względu na jarmarczne komentarze gówniarzerii. Tego już się nie dało wytrzymać i blog poleciał z RSS w długą. Z tym że nie ganiłbym ludzi zbytnio – stado, to stado – robi dokładnie to, na co mu się pozwoli. Gdyby szanowna redakcja po prostu jasno określiła, co wolno a czego nie wolno w komentarzach i co będzie bezlitośnie cięte, zapewniam, że nie byłoby problemu. Ew. zrobić jak na Polygamii – rejestracja jeśli chcesz dyskutować i to jest skuteczna bron na kiddies.

  3. 3
    Paweł

    CoSTa – zdecydowanie się zgadzam, właśnie to miałem na myśli akonto “tępienia” – jeśli nie zainteresuje się tym redakcja/administracja, to nie ma co liczyć na jakiekolwiek efekty. Zwłaszcza, że ludzie w Internecie to właśnie takie “stadko” – dopiero po roku/dwóch bytowania w nim uczą się, czego robić się nie powinno.

    Polygamia zrobiła bardzo dobry ruch i tak samo teraz planuje Gamecorner (w końcu oba są z Agory) – zobaczymy, czy to przejdzie, bo w ankiecie dot. tego zjawiska mogą głosować niezalogowani :)

  4. 4
    VerKruger

    Z niemałą irytacją czytałem przed chwilą fragment artykułu oraz urywki z komentarzy. Właśnie to, co tutaj opowiadacie, przyjaciele, nazywane jest w stronnictwach inteligenckich – rezonerstwem. Wy, ludzie mniej wykształceni, albo po prostu źle potraktowani przez własne państwo (szczędzące środki na edukację) – wymyślacie sobie słowa typu, właśnie: fanboy (alias fangirl), plonk, troll albo wręcz irracjonalnie posługujecie się jakimś niemającym żadnych naukowych podstaw prawem Godwina. Nie czuję do tego urazy, owszem nasz język jest z lekka sponiewierany topornym wydźwiękiem, ale co za dużo – to jednak – trochę zbyt dużo (nie mylić z przysłowiem ,,co za dużo, to niezdrowo”.

    Pozdrawiam, VerKruger.

  5. 5
    Paweł

    VerKruger – akurat termin “fanboy” jest wyrażeniem istniejącym w otoczeniu blogowym od stosunkowo długiego czasu i wydaje mi się, że całkiem nieźle odróżnia fanatyka posiadanej przez siebie maszyny/gry/etc. od innych maniaków.

    Użyłem go w tekście ze względu na to, że jest powszechnie używane przy komentarzach dotyczących wydarzeń, o których piszę. Wskutek tego ludzie również obeznani z tematem już patrząc na sam tytuł artykułu wiedzą o co chodzi.
    Nie wydaje mi się, żeby było to efektem gorszej edukacji, przez którą nie moglibyśmy dobrać bardziej adekwatnego określenia.

    Moim zdaniem akurat tutaj prawo Godwina ma jak najbardziej zastosowanie, jakbyś widział, jak duża jest skala problemu, podejrzewam, że stwierdziłbyś podobnie jak ja. I przy takich tematach jak “fanboystwo” nie podpieram się o naukowe podstawy, ale zwyczajnie o wygodną i przyjazną komunikację pomiędzy ludźmi. Czy jest to gorsze? Nie próbuję niczego udowodnić, ale zwracam uwagę na problem.

  6. 6
    Lanooz

    Drogi VerKrugerze, czy Ty nie robisz tego samego? Czy Ty również przypadkiem nie uprawiasz, jak to się w stronnictwach inteligenckich nazywa, rezonerstwa?
    Wydaje się, że tak.
    W sposób iście obcesowy szufladkujesz, określasz i wyniośle krytykujesz konkretną grupę ludzi, z tą różnicą, ze ich nie nazywasz.
    Jednak to tak naprawdę żadna różnica.
    Język jak język, służy głównie do nazywania i określania, co robiono od zarania dziejów.
    Owszem niektóre nazewnictwa mogą się wydać porównywalnie nieco mało estetyczne, ale takie procesy w mowie zawsze zachodziły. Nic nowego.

    Obawiam sie, że zniżyłeś sie do naszego poziomu, do poziomu osób mniej wykształconych czy też jak określiłeś, poszkodowanych przez państwo.

Zostaw komentarz

openidUżyj OpenID

Jeśli po dodaniu nie widzisz swojego komentarza, a nie wyskoczył żaden komunikat błędu - nie dodawaj go ponownie, prawdopodobnie trafił pod skrzydła moderacji i zostanie dodany przy przejrzeniu oczekujących przez autora bloga.


Irytuje Cię konieczność wpisywania danych przy każdej próbie komentowania? Zarejestruj się!

Mini

feed

2010 (1)

Wszystkiego najlepszego, oczywiście. Aby w górę. :)

Dobry dzień dla graczy (+)

Subiektywne growe newsy dnia:

* filmik promocyjny z Wiedźmina 2 opuścił studio CDPR
* jutro pierwszy epizod Tales of the Monkey Island będzie dostępny za free ( http://www.telltalegames.com/ ), a remake Secret of Monkey Island ma obniżkę 50% na Steamie (w przeliczeniu 19zł!)
* demo NFS: Shift w sieci http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=48311
* pecetowe premiery Batman: Arkham Asylum, Resident Evil 5 i NFS: Shift.
Ciekawy dzień dla graczy :)

Na czym polega praca Rzeźnika drzew (+)

Spragnionych nowej treści zapraszam na Strefę RPG, gdzie można przeczytać kolejną recenzję mojego autorstwa – opisuję tym razem “Rzeźnika drzew”, zbiór opowiadań Andrzeja Pilipiuka. Zachęcam do lektury (i dyskusji!) i proszę jeszcze o trochę cierpliwości – obiecane zmiany wakacyjne i częstsze pisania już wkrótce, aktualnie awansowałem na studenta i wciąż odpoczywam. :)

Antychryst (+)

Antychryst_Larsa_von_3234554

Zainteresowany ciekawą tematyką i scenami specjalnymi utworzonymi ze współpracą z Platige Image, udałem się na “Antychrysta” Larsa von Triera. Niestety, okazało się być to pomyłką, zwłaszcza, że oglądałem go z przedstawicielką płci pięknej – miał być horror, być może w jakiś sposób ambitniejszy od innych przedstawicieli tego gatunku. Tymczasem film nie dość, że nie był straszny, to nadzwyczaj okrutny i obrzydzający w pewnych momentach, a co gorsza – bez żadnego przesłania.

Nie mam nic przeciwko kontrowersji, ale niech ma ona chociaż jakiś sens.

Relacja z prezentacji Dragon Age (+)

I o to jest – zapraszam!

Dragon Age

Dragon Age: Początek – relacja z pokazu! (+)

Już 8 lipca wspólnymi siłami – moimi i pozostałych redaktorów StrefaRPG – będziecie mieli okazję dowiedzieć się wielu ciekawych informacji na temat nadchodzącego cRPG – DA:P. Zapraszam!

Krótka przerwa (+)

Krótka, bo trochę ponad tygodniowa prawdopodobnie – do 1 lipca jestem zupełnie bez dostępu do Internetu, potem zaś pracuję… zobaczymy, co będzie.

Bądź ambitny! [Mini] (+)

Bo dla chcącego nic trudnego! :)

Assassin 2 (2)

Szykuje się niezłe skakanie od Ubisoftu – po stosunkowo prostym, ale bardzo satysfakcjonującym Prince of Persia otrzymamy drugą część z planowanej trylogii o zabójcy z zakonu Assassynów. Spodziewałbym się poprawek w rozgrywce i rozbiciu monotonii, ale nie liczyłbym na specjalną zmianę w samym stylu gry – Ubi nie robi skradanek, za to robi świetne platformery, i na taką grę liczę. Walka z Templariuszami w Wenecji to jeden z murowanych hitów tego roku – wypada nań czekać także z powodu niezwykle tajemniczego zakończenia pierwszej części gry.

Trailer (z konferencji E3):

AC2trauler

Adtaily też u mnie (+)

adtailyStało się – i ja dołączyłem do testów platformy reklamowej przeznaczonej dla blogów i małych serwisów, czyli Adtaily.com. Aktualna cena wyświetlania boksu za dzień wynosi niecałe 2zł, zobaczymy po 2-3 dniach, w którą stronę należy ją ruszyć.

Zachęcam do korzystania – tak prostego i wygodnego systemu jeszcze nie było :)

Edycja: Cena została zmniejszona (chciałem zrobić to od razu, ale miałem problemy techniczne) do poziomu 2,85zł. Na razie testowo – zapraszam do wykupu!

Edycja2: Cena jeszcze niższa! 1zł + prowizja dla Adtaily – reklama w cenie batonika :)

  • Archiwum
  • jacek piekara openid PHP serial Wordpress torrent manga programowanie grafiki tvn24 blip web2.0 Sprzęt starcraft rpg General draiser.gamedev.pl blogosfera 3d RSS małe-i-przydatne blizzard reklama g2bp 2d Mozilla wiedźmin absurd Film filmy placebo fallout anime programy Komiks dns imprezy Youtube Google świat tv Fun mp3 crpg Internet Gry