GITS 2: Innocence
{ 12.02.2009, 21:10 }
Tagi: anime, gits

Już pierwszy Duch w pancerzu przedstawił się mi jako niezwykle ambitny, skłaniający do myślenia anime. Wydawać by się mogło, że kolejny film traktujący na temat potężnych cyborgów androidów działających dla rządu w świecie przyszłości nie może być odmienny od reszty, a jednak. Poprzez skupienie się nie tylko na samych zadaniach i akcji, ale przede wszystkim na przemyśleniach nad moralnością i odwiecznymi pytaniami takimi jak „czym jest życie” opracowane na podstawie mangi Masamune Shirow dzieło jest naprawdę niesamowite.
GITS2: Innocence (ang. niewinność) to druga część opowieści, zakończonej między innymi zniknięciem najbardziej zagubionej egzystencjalistycznie postaci, major Motoko Kusanagi (w jakich okolicznościach i dlaczego zniknęła, oczywiście nie zdradzę). Tym razem głównymi bohaterami jest cyborg android Bateau (były współpracownik major z Sekcji 9) i towarzyszący mu w akcjach w większej części ludzki policjant Togusa, którzy razem mają odkryć, co stoi za zabójstwami przeprowadzanymi przez wprowadzane na rynek androidy cyborgi „do towarzystwa”. Bo w tej sprawie wyraźnie widać jakieś drugie dno… Obaj bohaterowie nie wiedzą, dokąd całe śledztwo ich doprowadzi i jak bardzo zdarzenia, które będą miały miejsce, będą na nich oddziaływały.
Poza naprawdę niesamowitą fabułą i akcją tytuł zwrócił na mnie uwagę graficznie – jest to pierwsze anime, w którym zauważyłem totalną syntezę klasycznych animacji 2D i efektów trójwymiarowych, na każdym etapie. Po zastanowieniu i pozachwycaniu się efektami stwierdzam, że zdecydowanie jest to atrakcyjniejsze dla widza, jednak mniejsza niż w wykonywanych „klasycznie” tytułach CG szczegółowość modeli trochę gryzła, poza tym, niestety, po dłuższych scenach trójwymiarowych postacie wydawały mi się nienaturalnie płaskie. Tym niemniej technika robi ogromne wrażenie, zwłaszcza że miałem przyjemność oglądać film w rozdzielczości 1080p.
GITS, GITS2 a zapewne też serial GITS: SAC to moim zdaniem absolutne klasyki gatunku anime. Niesamowity, mroczny i ponury świat przyszłości, wiele odwołań do antycznych filozofów czy Biblii, wszechobecna mistyka i trudne pytania, jakie zadają przekonuje mnie, że to nie jest jedna z wielu bajeczek, ale próba zastanowienia się nad czymś zdecydowanie głębszym. Mam tylko jedno zastrzeżenie co do GITS’ów – miejscami bywają wręcz nudne, gdyż akcja jest tutaj prowadzona spokojnie, bez pośpiechu, każda scena, każda ważna barwa jest dokładnie zarysowana. Taka jest jednak ich specyfika i zdecydowanie zachęcam każdego do obejrzenia.
Podobne wpisy:






Stało się – i ja dołączyłem do testów platformy reklamowej przeznaczonej dla blogów i małych serwisów, czyli
Luty 12th, 2009 at 9:25 pm
Ja to po GITS 1 kilka dni osowiały chodziłem.
Ale. Te androidy o których piszesz, to konkretnie cyborgi, Togusa ma jakieś wszczepy w mózgu, więc w 100% człowiekiem nie jest. :þ A te lalki to w żadnym wypadku nie cyborgi, właśnie one są czystej rasy androidami (a raczej gynoidami, ale android używa się też ogólnie do „człowieka”).
A zauważyłeś, że ta baba w laboratorium paliła „Sobieskie”? ;-)
Luty 12th, 2009 at 9:30 pm
Sobieskie? Muszę to sprawdzić, nie zwróciłem uwagi na marki :)
I dzięki za pogląd teoretyczny, zawsze mylą mi się te -droidy, chociaż zasadniczo wiem, czym się w domyśle różnią. Poprawki w toku :)
Luty 19th, 2009 at 10:28 am
Nie wierzę w to ale GITSa 2 nie oglądałem jeszcze. Koniecznie muszę nadrobić. Dzięki za boosta decyzji w tym temacie – fajowa recka.
Kwiecień 6th, 2009 at 10:32 am
Ja GITS2 oglądałem w dwóch podejściach, za pierwszym usnąłem, za drugim ledwo dobrnąłem do końca. To nie jest dobry film…
Kwiecień 6th, 2009 at 1:11 pm
W tekście zwróciłem uwagę na to, że film jest spokojny w wymowie, może nawet nudny, ale mi to zupełnie nie przeszkadzało – widać, każdy odbiera GITS’a inaczej. Zdecydowanie chciałbym GITS 3 :)
Maj 23rd, 2009 at 4:59 pm
Film jest absolutnie wyśmienity. Mistrzowski po prostu (pod warunkiem, że posiada się znajomość filozofii względnie kogoś pod ręką – to mój przypadek ;-) – kto wytłumaczy człowiekowi co ciekawsze wkręty). Właściwie, to mój ulubiony film ever.
Co do anime, które łączą w sobie techniki animacji 3D i 2D, to prawdziwym wizualnie rarytasem jest koreańska (to stawia pytanie, czy to aby na pewno anime ;-) pozycja pt. Wonderful days / Sky blue. Polecam obejrzeć galerię tutaj: http://www.filmweb.pl/f87973/Sky+Blue,2003/galeria (aczkolwiek po pozycjach takich jak Gits i Gits 2, oglądając ‘Sky blue’ czuje się straszliwy scenariuszowy niedosyt).