Życie – komedia absurdu
{ 28.04.2009, 13:06 }
Tagi: Internet, kryzys
Wiecie, dlaczego nigdy nie pisałem o polityce? Bo to jedna wielka głupota jest. Masa kłótni, kontrowersyjnych zmian, a zamiast najważniejszych ustaw wiadomości przepełnione są bzdetami w stylu „pan tu nie stał i stać tu pan nie będzie! Bo ja tu stoję!”.
Mam jednak wrażenie, że ostatnio ilość absurdu narasta. Przede wszystkim widoczna jest już od dłuższego czasu nagonka na „piractwo”, która w Szwecji dochodzi do kuriozalnego momentu, w którym koncerny mówią, że gdy prawo będzie przeciw nim, to będzie można je zmienić.
Absurd numer dwa. Polska, jeśli chodzi o Internet i zmiany związane z korzystaniem z niego, zawsze była opieszała, co miało i swoje dobre strony – nie było takich problemów, jakie obecnie dyskutowane są na szczeblach Unii Europejskiej, mianowicie możliwość wprowadzenia przez dostawców sieci „pakietów” na konkretne strony internetowe, jednocześnie blokując te niewykupione. Czyli sprowadzanie niesamowitego i niezwykle silnego medium przeznaczonego „dla ludzi” do poziomu telewizji, w której widoczne jest tylko to, co ktoś wyżej zatwierdzi. Cenzura pełną gębą.
Innym absurdem jest fakt, że w momencie ogólnoświatowego „kryzysu”, rozdmuchiwanego przez wszystkich, firmy zaczynają bankrutować, a wszystkie towary drożeją. Co za tym idzie z kolei, konsumenci kupują znacznie mniej. Nie wydaje mi się, by była to najlepsza droga do zwiększenia własnych zysków, w celu utrzymania kondycji…
Ja tymczasem niedługo przystępuję do egzaminu, który jest przestarzały, totalnie zamknięty na nowoczesne idee i jednocześnie jest koniecznym warunkiem dalszego życia w społeczeństwie.
Wszystkie te absurdy są tylko dowodem tego, że rządy obecnie nam panujących zaczynają interesować się tym, co prowadzi do ogromnych zmian na świecie. Tylko że próbują obejmować te media w taki sam sposób, w jaki okiełznywało się je kiedyś. Tymczasem nie jest to przecież droga! Dzisiejsze dobra kulturowe ukazują się i przechodzą przez świat jako dobra otwarte, a sam świat jako taki stał się niezwykle bliski dla każdego. Oczywiście, opanowanie tego wszystkiego to jedno z najtrudniejszych zadań, przed jakimi stoimy. Ale próba usunięcia, zablokowania w celu ułatwienia sobie problemu to najgorsza z możliwych dróg.
Wypowiedziałem się ogólnikowo, w tekście jednak podlinkowałem trochę artykułów– polecam je każdemu zainteresowanemu.
Podobne wpisy:- Trochę prywaty
- Nie kłóć się ze mną – jestem fanboyem
- Zmiana profilu Helloworld
- Nowy layoult Jogger.pl
- My, pasożyty z Internetu
Kultura, Przemyślenia | Trackback





Stało się – i ja dołączyłem do testów platformy reklamowej przeznaczonej dla blogów i małych serwisów, czyli
Kwiecień 28th, 2009 at 2:58 pm
Niestety w Polsce od kilkudziesięciu lat rządzi lewactwo…
Kwiecień 28th, 2009 at 3:12 pm
Jakie lewactwo? To ni lewica ni prawice. To raczej nieudolna hybryda. Dlatego mamy tu taki burdel.
Kwiecień 28th, 2009 at 7:48 pm
“Niestety w Polsce od kilkudziesięciu lat rządzi lewactwo…”
Tja, szczególnie rozdające na lewo i prawo pisiory czy nie potrafiące dokonać choć jednej reformy rządy mające 40-50% poparcia (swego czasu SLD, teraz PO). Gdzie to lewactwo? Najwięcej lewicy w sensie socjalizmu jest po prawej stronie naszej radosnej sceny politycznej.
Kwiecień 29th, 2009 at 9:59 am
W Polsce rządzą UBcy, SBcy, WSI, TW.
Jesteś kapusiem, to u nas zrobisz karierę.
Kwiecień 29th, 2009 at 12:28 pm
Nie ma to jak puścić wpis z “polityką” w treści :)
Maj 1st, 2009 at 12:19 pm
Sam do tego “przestarzalego” egzaminu za pare dni przystepuje, takze rozumiem dokladnie o co Ci chodzi. Najgorsza jest ta koniecznosc idiotycznego wpisywania sie w konkretnie takie odpowiedzi jakie sa w modelu i kropka – zero kreatywnosci, szczegolnie z polskiego. Dobrze ze matury takie jak biologia czy matematyka sa juz bardziej na kreatywne myslenie – chociaz i tak nie wiadomo co te kiepy u gory nam przygotowali – looknij na chociazby perspektywy.pl wywiadzik z “szefem” CKE – w ostaniej chwili jeszcze poprawiali testy… zal…
Maj 1st, 2009 at 3:09 pm
Zgadzam się w stu procentach. Kompletnie nie widzę sensu pisania dłuższych wypowiedzi na jakiś temat w taki sposób, żeby utrafić w to, w co trafić się ‘powinno’ z punktu widzenia układających egzaminy.
Cóż, a zadania matematyczne z zasady trzeba rozwiązać – poza możliwością wybrania tej a tej drogi (chociaż nie zawsze) i tak trzeba zrobić to, o co proszą. :)
Maj 1st, 2009 at 4:03 pm
w chwili obecnej modlę się aby na bioli rozszerzonej nie bylo takiego poziomu trudnosci jak w ostatnim tescie na matura.gazeta.pl – istna tragedia – 30 %, chociaz zwykle pisalem arkusze probne na 60 – 70% :/