Personalizacja środowiska pracy
{ 01.05.2009, 15:50 }
Mamy na rynku dostępne spore ilości sensownych systemów operacyjnych przeznaczonych na komputery. Część jest przeznaczona do pracy tylko na konkretnych modelach pecetów, ale takich przeznaczonych ogólnie na desktopy, czyli komputery ‘domowe’ wciąż jest zaskakująco dużo. Wynikają z tego wojenki “co jest lepsze” – taka już jest natura ludzi, którzy za wszelką cenę chcą często udowodnić sobie i innym przy okazji, że ich wybór jest najlepszy z możliwych – tymczasem przecież sam wybór OS’a to w przypadku właściwie każdego użytkownika dopiero pierwszy, wcale nie najważniejszy krok.
Tym drugim jest personalizacja środowiska, które będzie służyć do pracy, rozrywki, rozwijania hobby, a często i tego wszystkiego naraz. Instalacja odpowiedniego oprogramowania, ustawianie wszystkich szczegółów po kolei to ciężka robota, o której jakby zdają się zapominać wszyscy ludzie mówiący “z czego ty korzystasz, system XX jest przecież zdecydowanie lepszy!!!111oneone!”. Ciężka robota, po której dopiero można mówić, że nasz komputer jest osobisty, bo może służyć tak, jak sobie tego życzymy.
W mediach często słychać, jakie drogie będzie dla firm “wdrożenie” nowego systemu na miejsce poprzedniego. Owo słówko oznacza nic innego jak właśnie dostosowanie OSa do potrzeb konkretnego miejsca pracy, a drogie to jest dlatego, że to naprawdę dużo roboty.
Personalizacją jest bardzo wiele rzeczy – najbardziej sztandarowymi są na przykład zmiana tapety czy stylu systemu na taki, który wydaje się nam przyjemniejszy do pracy. Oczywiście, nie wszyscy to robią – jednak bardzo wiele osób, dla których siedzenie przy komputerze jest czymś więcej niż czysto biurową pracą, czuje konieczność lekkiej zmiany środowiska.
To jednak dopiero ta mniej ważna strona modelu – wspominałem o instalacji oprogramowania, ale dochodzi jeszcze ustawianie w nich odpowiednich opcji. Zawsze jest tego multum – od loginu i hasła w komunikatorze czy kliencie poczty, do wyrzucenia przycisków z paska menu, poprzez zmianę skrótów klawiaturowych.
Dodatkowo nie jest to przecież skończona czynność, ale nieustająca. Wskutek tego po pewnym czasie mamy już pierdyliardy ustawień, kliknięć, wpisanych poleceń. O ile można obok płytki z systemem dorzucić drugą (i trzecią, i czwartą…) z programami, czy nawet uruchomić ich zdalną instalację z innego sprzętu w sieci domowej, o tyle tego wszystkiego nikt za nas nie zrobi. Linuksy mają swoje partycje /home, które sporą część personalizacji potrafią uratować przy zmianie OSa (oczywiście, tylko na innego -ksa), ale Windowsiarze mają do dyspozycji tylko rejestr i od… cholery plików konfiguracyjnych każdego programu, co bardzo utrudnia okiełznanie tego wszystkiego.
Dlatego problemem często nie jest nawet sama zmiana systemu, ale przeniesienie nań swoich ustawień. Niby można użyć jakichś kreatorów transferu, na przykład do takiej Visty – ale nigdy nie mamy pewności, ile to przeniesie, ile usunie, a ile zostawi, by zaśmiecało nowo postawiony system. Przydałaby się jakaś standaryzacja ustawień całego środowiska, przenoszalna pomiędzy systemami, ale to raczej pobożne życzenia.
Dlatego też pamiętajmy, że personalizacja środowiska to konieczna i droga robota – myślmy więc przy jakiejkolwiek zmianie, żeby nic nas potem nie bolało.
Za jakiś czas być może wrzucę chociaż używane przeze mnie aplikacje, tapety, etc, bo wiem, że takie rzeczy są często inspirujące i pomocne przy kreowaniu własnego środowiska.
Podobne wpisy:- Personalizacja systemu – o moim środowisku
- Szum systemowy
- Mac OS X na PC?
- Wolność słowa a blogowanie
- Mac-idea na Łindołsie
Przemyślenia, Sprzęt | Trackback

dodaj bloga do czytnika RSS






Stało się – i ja dołączyłem do testów platformy reklamowej przeznaczonej dla blogów i małych serwisów, czyli
Maj 1st, 2009 at 6:11 pm
> Windowsiarze mają do dyspozycji tylko
> rejestr i od… cholery plików konfiguracyjnych
> każdego programu
Linuksiarze też mają od cholery plików konfiguracyjnych. różnica polega na tym, że w Linuksie są one zgromadzone w jednym miejscu, a nie w różnych katalogach na dysku.
Maj 1st, 2009 at 6:24 pm
I tylko o to mi chodziło. W nowszych od XP Windowsach też jest to przeforsowane, programy muszą się zapisywać w Dokumentach Usera (też nie najlepsze rozwiązanie, bo żeby to gdzieś przenieść, trzeba użyć oddzielnego softu), ale w starym-dobrym ekspie jest z tym problem.
Maj 2nd, 2009 at 1:17 am
Wrzucaj, czekamy :)
Maj 22nd, 2009 at 10:49 pm
Tekst, na 1 dwóch obrazkach “błędach” mnie rozwala xD’
Jak mniemam to o tym wrzucie to temat “Personalizacja systemu – o moim środowisku” Już zabieram się do czytania ^.^
Lipiec 12th, 2009 at 4:06 am
Co to za wersja WP na ostatnim obrazku? Bo nie poznaję takiego panelu administracyjnego :/
Lipiec 12th, 2009 at 12:38 pm
Ten, w którym ostatnio była duża zmiana panelu + plugin fluency admin.