Personalizacja systemu cz. 3 – na Siódemce
{ 01.07.2009, 15:53 }
Tagi: os, personalizacja, system, windows
Jak wiecie, już dłuższy czas korzystam z wersji Release Candidate systemu Windows 7 – radzi on sobie na tyle dobrze i na tyle lepiej od XP z pracowaniem na moim komputerze, że mam tutaj już opracowane całe, konieczne środowisko.
Wygląd
Tutaj małe zaskoczenie – nie korzystam z żadnego systemu stylowania systemu, bo… nie ma jeszcze czegoś, co by dobrze działało, dlatego wolę poczekać. Poza tym, siódemka jest nawet estetyczna, da się do niej przyzwyczaić. Do nawigacji używam przede wszystkim słynnego “SuperBara”, dodatkowo mam małego ObjectDocka po prawej stronie systemu, do tego Rainmetera, działającego jako lista zadań do zrobienia + mały widget pokazujący okładkę aktualnie odtwarzanej płyty, 7stacks do szybkiego wyświetlenia zawartości folderów – aktualnie używam go do odpalania gier – i to by było na tyle. Podoba mi się w Siódemce to, że można dowolnie modyfikować kolor okien i paska zadań, dzięki czemu łatwo się go dostosowuje pod nową tapetę.
Koderka, pisanina, grafika
Bez zaskoczenia, czy rewelacji, bo korzystam bezproblemowo z wszystkiego, czego używałem i na XP. To znaczy – Visual Studio C++/C# Express, DirectX SDK, OgreSDK, Total Commander – (FTP, a co za tym idzie, także skrypcenie w PHP), Notepad++.
Do pisania i wszelkich innych prac “office’owych” używam pakietu OpenOffice i raczej nie narzekam (przynajmniej jeśli chodzi o Writera czy Calca), poza tym własnej roboty mini-programik FastNote, od niedawna także Windows Live Writera – bardzo wygodne narzędzie do pracy z blogiem. Do grafiki – tylko i wyłącznie Paint.NET, z którego i tak nie potrafię wiele wyciągnąć. :-)
Rozrywka
Narzekałem niegdyś na to, że uruchamianie gier na pececie nie jest tak wygodne jak na konsoli – obecnie zbieram wszystkie skróty w jednym folderze i odpalam zeń tytuły w dwojaki sposób – otwierając po prostu odpowiednie okienko Eksploratora, albo rozwijając Stacka (patrz 2 punkty wyżej). Jest to satysfakcjonujące dla mnie rozwiązanie, bo nie wyobrażam sobie zaśmiecania pulpitu masą ikon. Myślałem też o docku tylko dla gier, ale uznałem to za niepotrzebną ilość roboty i niekoniecznie najwydajniejsze rozwiązanie.
Do katalogowania i prostej obróbki zdjęć używam nieustannie wspaniałej Picasy od Google – obecnie już w wersji 3. I nawet nie odczuwam specjalnie potrzeby posiadania iPhoto (zwłaszcza, że ten Apple’owy twór nie pozwala zachować ładnego układu folderów ze zdjęciami, co jest dla mnie podstawą). :)
Do muzyki na XP używałem rosyjskiego programu AIMP2, skądinąd świetnego i “klasycznego”, ale na W7 trochę za długo jak dla mnie się odpalał. Dlatego też, na razie patrzę natywnie i używam Windows Media Playera w wersji 12, także do filmów. Daje radę, szkoda tylko, że spacja weń nie pauzuje odtwarzania, a film nie może automatycznie odtwarzać się na pełnym ekranie.
Słucham też radia internetowego poprzez program Screamer Radio. :)
Komunikuję się poprzez Konnekta – o dziwo działa bezproblemowo na siódemce (na Viście, którą chwilę testowałem, miałem z nim kłopoty), sieć zwiedzam w Firefoksie.
I tak sobie myślę, że to byłoby mniej więcej na tyle – w następnej części zwrócę uwagę na ogromne ilości mniejszych programów-tooli, z których korzystam sporadycznie, a jednak są niezastąpione. :)
Podobne wpisy:
dodaj bloga do czytnika RSS






Stało się – i ja dołączyłem do testów platformy reklamowej przeznaczonej dla blogów i małych serwisów, czyli
Zostaw komentarz
Jeśli po dodaniu nie widzisz swojego komentarza, a nie wyskoczył żaden komunikat błędu - nie dodawaj go ponownie, prawdopodobnie trafił pod skrzydła moderacji i zostanie dodany przy przejrzeniu oczekujących przez autora bloga.
Irytuje Cię konieczność wpisywania danych przy każdej próbie komentowania? Zarejestruj się!