prince

Cześć! Nazywam się Paweł Wolak, możesz też mówić mi "dRaiser". Jestem graczem, miłośnikiem dobrych historii (w książkach, filmach, grach, itp.), miłośnikiem Internetu i technologii, lubiącym opisywać wrażenia na temat najciekawszych poznanych dzieł. Ponadto, jestem też programistą piszącym mniejsze i większe rzeczy w kilku ciekawych językach.


Dalej jesteś zainteresowany/a? Poczytaj więcej, zostaw komentarz, dodaj bloga do czytnika RSS!

tagiTagi: 

harry2Ważną cechą oceniania przeze mnie filmów jest fakt, że zwykle wiem, czego się po nich spodziewać, a gdy to otrzymuję – jestem zadowolony. Gdy jestem zaskakiwany czymś ponad normę, czyni to moją opinię tym bardziej entuzjastyczną. Tymczasem, patrząc na artykuły zawodowych krytyków, ci są zadowoleni dopiero wówczas, gdy dostają więcej. Wbrew pozorom, nie jest to zarzut, ale zwykła obserwacja – jeśli ktoś ogląda bardzo wiele, czasami podobnych do siebie filmów, automatycznie zwraca uwagę na te, które odróżniają się od reszty.Taki już los zawodowych krytyków, podobnie jak ludzi, którzy hobbystycznie oglądają wszystkie nowości.

O ile gry czy książki oceniam ostrzej, to w przypadku filmów proszę pamiętać, że nie jestem tutaj hardcore’owcem i moje opinie są opiniami przeciętnego entuzjasty filmowego. ;-)

Recenzja właściwa

harry1

Po tym nietypowym wstępie, skupię się już na recenzowanym filmie – którym jest adaptacja już 6-ej powieści z cyklu o młodym adepcie magii, za który J.K. Rowling zdobyła popularność i uznanie na całym świecie.

Wspomniana książka, nosząca podobnie jak film tytuł “Harry Potter i Książę Półkrwi”, sprawia zupełnie inne wrażenie niż pierwsze historie, który wyszły spod pióra Rowling.O ile tamte były wręcz przyjemną w odbiorze, baśniową opowieścią przeznaczoną dla dzieci i młodszej młodzieży, to “Książę Półkrwi” jest już zdecydowanie mroczny i ponury. Nie może być inaczej, gdyż świat Harry’ego Pottera (Daniel Radcliffe) nękany jest przecież przez armię przerażającego czarnoksiężnika – Voldemorta – który zdołał przezwyciężyć własną śmierć, aby okupować zarówno świat czarodziejów, jak i zwykłych ludzi, żyjących w niewiedzy.

Reżyser (David Yates) poradził sobie z tą wizją, według mnie, bardzo dobrze. Sceny z udziałem Śmierciożerców szalejących i zabijających ogromne ilości ludzi, wszelkie pojedynki czy gros ujęć mających potęgować mroczną atmosferę (jak na przykład te z młodym Draco Malfoyem (Tom Felton), który przez prawie cały film przygotowuje się do odegrania ważnej roli w finale) sprawiały, że było jasne, że to nie jest bajeczka. Bardzo się dziwiłem sporej obecności małych dzieci na kinowej sali, jak i przedfilmowych reklam, ewidentnie do nich skierowanych.

harry4 Bo film zaskakiwał nawet ujęciami rodem z horroru, które nawet jeśli nie sprzyjały rozwojowi lekko ruszonej przez scenarzystę fabuły, to były po prostu mroczne. I chociaż bardziej dojrzała widownia mogła się uśmiechnąć, widząc kadry najwyraźniej mocno zainspirowane rasowymi horrorami czy filmami fantasy, to nie dało się ukryć, że robiły wrażenie.

Aby klimat filmu nie był przesadnie wypełniony mrokiem, znalazło się w nim też trochę komedii… i romansu. To już czasu burzliwej miłości pomiędzy bohaterami – niedojrzałej, ale pięknej dla jednych i bolesnej dla drugich. Sporo zasług ma tutaj Emma Watson w roli Hermion, która jako piękna i świetna aktorka, przejmowała swoim żalem, rozczarowaniem, czy złością.

Rolę komediową w obrazie pełnił przede wszystkim Ron Weasley (Rupert Grint), który jest po prostu sztandarowym przykładem chłopaka-fajtłapy, do którego, o dziwo, lepią się dziewczyny (aż dwie ;). Pomijając kwestia miłosne, wywoływał uśmiechy także przy okazji gry w Quidditch, gdy okazywał się być świetnym, ale bardzo zabawnym obrońcą.

harry3 Film przekazuje rozbudowaną i dramatyczną historię, wskutek czego drastycznie pominięte zostały sceny “szkolne” (poza opisywanymi wcześniej i tymi, które były ważne dla fabuły), które pojawiały się raczej epizodycznie w porównaniu do innych. Mimo to sprawowały się dość dobrze, także atmosfera widowiska nie gęstniała nadmiernie. Przez wymuszoną jednak prędkość w serwowaniu historii, trochę wątków zostało przez obsadę spłyconych – dla przykładu Snape (Alan Rickman), jedna z najważniejszych postaci w książce, w filmie pojawia się epizodycznie – i to na krótko. Śmierciożercy z kolei, bardziej straszyli nagłym wyskakiwaniem i bieganiem z brudnymi włosami, niż swoimi działaniami. Biegają i krzyczą – tak, niestety, można by podsumować ich rolę w firmie. I tak było z nimi lepiej, niźli z Zakonem Feniksa – jego członkowie pojawili się w filmie tylko na chwilę, w zasadzie tylko po to, aby polamentować – ciężko się dziwić, że nie mogą sobie poradzić z Voldemortem i jego poplecznikami.

Obraz zachwyca efektami. Pomimo, że wiele ujęć wydaje się żywcem wyjęta z innych filmów, to wciąż robią ogromne wrażenie. Lot Śmierciożerców nad miastem, rozpoczynający film, przekonał mnie, że chociażby dla osiągnięć techniki warto oglądać dalej.

Ogólnie rzecz biorąc, Harry mnie nie rozczarował. Także nie zachwycił, ale, jak mówiłem, nie jest to konieczne, żebym napisał, że to dobry film. Historia, chociaż lekko pocięta, interesuje i wciąga. Dobrze wyreżyserowane sceny czynią klimat na zmianę gęstszym i lżejszym. Trójka głównych bohaterów budzi sympatię, a ich dzieje są dla nas najważniejsze, podczas siedzenia na sali kinowej. Wszystko jest tak, jak powinno być.

Tak na cztery z plusem. ;-)

Podobne wpisy:

Film, Kultura | Trackback 

zablipaj facebook


Spodobał Ci się wpis? A może wręcz przeciwnie? Wyraź swoją opinię korzystając z pola poniżej! Komentarz to najprostsza możliwa forma komunikacji pomiędzy autorem a czytelnikami. :)

4 Komentarze do “Harry Potter i Książę Półkrwi w wydaniu filmowym”

  1. 1
    Isztarek

    moim zdaniem masz troche racji,co do tego, ze był w miare dobry film. co do tego iż na filmie były maluchy, to się im nie dziwie, bo na stronach różnych kin granica wieku jest ustawiona od 7 lat w górę. Jedyna rzecz przez którą ten film stracił w moich oczach była końcówka. nie było pogrzebu, ani momentu w któym dowiadujemy się iż Snape był po dobrej stronie. To przecież też były kluczowe momenty..

  2. 2
    CoSTa

    Aktualnie i tak chyba nie ma lepszego cyklu (i nie cyklu także) z nurtu kina przygodowego dla młodzieży więc za bardzo nie ma w czym przebierać. Harrego jeszcze nie oglądałem ale to się zmieni w najbliższej przyszłości – jak widzę warto do kina skoczyć więc nie ma co czekać i trzeba lecieć.

  3. 3
    Tomek

    @Isztarek: to, po której stronie naprawde był Snape to chyba okazuje się w następnej części dopiero? albo ja inne książki czytałem ;)

    a filmu jeszcze nie widziałem, czekam aż córka wróci z wakacji, obiecałem że pójdziemy razem, za to w ramach przygotowań miałem na początku lipca w domu maraton poprzednich 5 części ;)

  4. 4
    Istrandir

    Mroczne romansidło. Za dużo scen przegadanych, po co tyle scen sercowych…
    Może gdybym nie czytał książki, to film by się wybronił.
    Ogólnie oceniłbym na 4/10.

Zostaw komentarz

openidUżyj OpenID

Jeśli po dodaniu nie widzisz swojego komentarza, a nie wyskoczył żaden komunikat błędu - nie dodawaj go ponownie, prawdopodobnie trafił pod skrzydła moderacji i zostanie dodany przy przejrzeniu oczekujących przez autora bloga.


Irytuje Cię konieczność wpisywania danych przy każdej próbie komentowania? Zarejestruj się!

Mini

feed

2010 (1)

Wszystkiego najlepszego, oczywiście. Aby w górę. :)

Dobry dzień dla graczy (+)

Subiektywne growe newsy dnia:

* filmik promocyjny z Wiedźmina 2 opuścił studio CDPR
* jutro pierwszy epizod Tales of the Monkey Island będzie dostępny za free ( http://www.telltalegames.com/ ), a remake Secret of Monkey Island ma obniżkę 50% na Steamie (w przeliczeniu 19zł!)
* demo NFS: Shift w sieci http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=48311
* pecetowe premiery Batman: Arkham Asylum, Resident Evil 5 i NFS: Shift.
Ciekawy dzień dla graczy :)

Na czym polega praca Rzeźnika drzew (+)

Spragnionych nowej treści zapraszam na Strefę RPG, gdzie można przeczytać kolejną recenzję mojego autorstwa – opisuję tym razem “Rzeźnika drzew”, zbiór opowiadań Andrzeja Pilipiuka. Zachęcam do lektury (i dyskusji!) i proszę jeszcze o trochę cierpliwości – obiecane zmiany wakacyjne i częstsze pisania już wkrótce, aktualnie awansowałem na studenta i wciąż odpoczywam. :)

Antychryst (+)

Antychryst_Larsa_von_3234554

Zainteresowany ciekawą tematyką i scenami specjalnymi utworzonymi ze współpracą z Platige Image, udałem się na “Antychrysta” Larsa von Triera. Niestety, okazało się być to pomyłką, zwłaszcza, że oglądałem go z przedstawicielką płci pięknej – miał być horror, być może w jakiś sposób ambitniejszy od innych przedstawicieli tego gatunku. Tymczasem film nie dość, że nie był straszny, to nadzwyczaj okrutny i obrzydzający w pewnych momentach, a co gorsza – bez żadnego przesłania.

Nie mam nic przeciwko kontrowersji, ale niech ma ona chociaż jakiś sens.

Relacja z prezentacji Dragon Age (+)

I o to jest – zapraszam!

Dragon Age

Dragon Age: Początek – relacja z pokazu! (+)

Już 8 lipca wspólnymi siłami – moimi i pozostałych redaktorów StrefaRPG – będziecie mieli okazję dowiedzieć się wielu ciekawych informacji na temat nadchodzącego cRPG – DA:P. Zapraszam!

Krótka przerwa (+)

Krótka, bo trochę ponad tygodniowa prawdopodobnie – do 1 lipca jestem zupełnie bez dostępu do Internetu, potem zaś pracuję… zobaczymy, co będzie.

Bądź ambitny! [Mini] (+)

Bo dla chcącego nic trudnego! :)

Assassin 2 (2)

Szykuje się niezłe skakanie od Ubisoftu – po stosunkowo prostym, ale bardzo satysfakcjonującym Prince of Persia otrzymamy drugą część z planowanej trylogii o zabójcy z zakonu Assassynów. Spodziewałbym się poprawek w rozgrywce i rozbiciu monotonii, ale nie liczyłbym na specjalną zmianę w samym stylu gry – Ubi nie robi skradanek, za to robi świetne platformery, i na taką grę liczę. Walka z Templariuszami w Wenecji to jeden z murowanych hitów tego roku – wypada nań czekać także z powodu niezwykle tajemniczego zakończenia pierwszej części gry.

Trailer (z konferencji E3):

AC2trauler

Adtaily też u mnie (+)

adtailyStało się – i ja dołączyłem do testów platformy reklamowej przeznaczonej dla blogów i małych serwisów, czyli Adtaily.com. Aktualna cena wyświetlania boksu za dzień wynosi niecałe 2zł, zobaczymy po 2-3 dniach, w którą stronę należy ją ruszyć.

Zachęcam do korzystania – tak prostego i wygodnego systemu jeszcze nie było :)

Edycja: Cena została zmniejszona (chciałem zrobić to od razu, ale miałem problemy techniczne) do poziomu 2,85zł. Na razie testowo – zapraszam do wykupu!

Edycja2: Cena jeszcze niższa! 1zł + prowizja dla Adtaily – reklama w cenie batonika :)

  • Archiwum
  • jacek piekara openid PHP serial Wordpress torrent manga programowanie grafiki tvn24 blip web2.0 Sprzęt starcraft rpg General draiser.gamedev.pl blogosfera 3d RSS małe-i-przydatne blizzard reklama g2bp 2d Mozilla wiedźmin absurd Film filmy placebo fallout anime programy Komiks dns imprezy Youtube Google świat tv Fun mp3 crpg Internet Gry