Aktualności
{ 29.09.2009, 15:33 }
Troszkę się tutaj zaspało… blogowanie staje się zdecydowanie czymś coraz bardziej wymagającym, a przez to i wyczerpującym. Osobiście lubię stać pod nurt – nie chcę starać się o rozpoznawalność, czy nawet częsty tok pisania, tylko w celu zwiększania popularności. Mnie jako czytelnikowi RSSowemu nie robi specjalnej różnicy, jak często dostaję artykuł. Chodzi zawsze o dobrą treść, która nie jest tworzona przecież w zespole (gdzie ktoś mógłby smarować coś za mnie), za którą nie dostaję pieniędzy, więc proszę się przyzwyczaić, że przerwy na dRaiser’s hw były, są i będą, czasem niezapowiedziane, i być może wbrew pozorom, ale czynione w celu zachowania jakości materiału.
U mnie dzieje się sporo. Dostałem jakże imponujący tytuł studenta, i to szkoły, jaką wcześniej sobie upatrzyłem i którą sporym wysiłkiem udało mi się “zdobyć” – Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych. W końcu mam szansę na zdobywanie wiedzy, która uczciwie mnie interesuje i którą uważam za konieczną w moim rozwoju, bez zbędnych dodatków (tę lukę wypełniam sobie sam :). Oczywiście, bycie studentem nie polega tylko na nauce – wprawiam się, aby pozostałe aspekty tego okresu życiowego wypełniać w całej okazałości.
Miałem okazję dwukrotnie w tym roku odwiedzić na tydzień Bieszczady, z czego oczywiście skorzystałem – jest to świetny rodzaj wypoczynku, zwłaszcza, że zahaczyłem o imprezę zwaną ŁupStokiem – serdecznie pozdrawiam wszystkich, którzy tam byli, a także tych, którzy bez googlania potrafią określić, co to za impreza jest. :-)
Odpocząłem, więc wypada zacząć pracować nad marką. Sukcesywnie, chociaż powoli, zbieram ludzi do wykreowania ciekawych projektów, jakie od dłuższego czasu potrafią utrzymać się w ToDo, pomimo ostrej selekcji – są to przede wszystkim startupy, ale także gry komputerowe i aplikacje (w końcu domena odzyskuje swoją rację bytu :). Na bieżąco kolekcjonuję też wszystkie pomysły i idee, aby rozwijać je w interesujące dzieła fabularne. Wszelkiego typu – opowiadań, powieści, filmów, gier. Mniemam, że uda mi się Was zaskoczyć.
Recenzje prawdopodobnie z tego bloga znikną, jako takie – aktualny ich spis jest dostępny zawsze na podstronie Czytelnia, a wkrótce, wraz z rozwijaną stroną domową, będą umieszczane w odpowiednich tematycznie miejscach. Zastanawiam się jeszcze nad informowaniem o każdym nowym artykule w mininotkach, albo chociaż nad udostępnieniem dodatkowego kanału aktualności.
Tutaj pewnie zrobi się trochę prywatniej, trochę bardziej życiowo, trochę bardziej pomieszanie, ale na pewno nie gorzej. :-)
Podobne wpisy:- Życie – komedia absurdu
- Robalem jestem…
- Proste gry podbiją świat
- Sylwestrowo
- Chciałem sobie klawiaturę kupić…
Inne, Przemyślenia | Trackback

dodaj bloga do czytnika RSS



Stało się – i ja dołączyłem do testów platformy reklamowej przeznaczonej dla blogów i małych serwisów, czyli
Wrzesień 29th, 2009 at 8:06 pm
Zgadzam się. Często słyszy się “Jeśli chcesz być popularnym blogerem, staraj się publikować wpisy cyklicznie, w określonych terminach”. IMHO lepiej chociażby tylko trzy wpisy w miesiącu, które będą ciekawe, niż co trzy dni zalewać czytelników jakimiś drobnostkami.